Dawno, dawno temu (zabrzmiało jak w jakiejś bajce :P ) był sobie konkurs, w którym to wzięłam udział. Konkurs odbywał się Tu, wygrałam w nim świetne kosmetyki w postaci cieni i kredki do oczu firmy Ingrid.
Przesyłka przeszła moje najśmielsze oczekiwania bo gdy po
otwarciu koperty zobaczyłam jej zawartość to mnie zatkało ale tak w pozytywnym
tego słowa znaczeniu. Kosmetyki były pięknie opakowane, zresztą sami zobaczcie.
Cienie zapakowane są w plastikowe, okrągłe pudełeczko. Kolory są śliczne i bardzo ciekawie poukładane. Każde pudełeczko ma bardzo fajnie dobrane kolory ale ja korzystam tylko z niektórych, tych co mnie najbardziej się podobają :)
Niestety nie pokaże Wam jak wyglądają na moim oku bo nie mam
takowego sprzętu aby ładnie obfocić oko :(
Inne kolory możecie zobaczyć TU
Teraz troszkę o kredce, a właściwie o eye linerze w kredce.
Jest ona koloru bardzo ciemno zielonego myślałam że czarna ale to jest zieleń,
z drugiej strony jest gąbeczka do rozcierania. Kredką bardzo łatwo maluje się kreskę,
a gąbeczka bardzo ładnie ją rozciera. Fajną zaletą tej kredki jest to, że aby się
umalować trzeba ja wysunąć (wykręcić) ze środka więc nie ma potrzeby jej
temperować.
A o kredce więcej poczytacie Tu
Zakupy możecie zrobić m.in. Tu
Pozdrawiam
Kasia